Baza firm
Wyróżnione firmy
-
Jadar Sp. j.
Chorzów -
Centrum Szkolenia Kierowców Alfa
Warszawa -
Części i Akcesoria Motoryzacyjne Dariusz Spadarzewski
Sulejówek -
MOTO-MLECZEK
Myślenice -
Nauka Jazdy Prokop
Szczecin -
FH KADA Kudlik Marek, Swarbuła Jerzy
Tomaszów Mazowiecki -
Nauka Jazdy Eska
Szczecin -
P.H.U. J i B Knapik S.C.
Bełchatów -
Centrum Szkoleniowe i Finansowe Perfekt Paweł Przybylski
Tomaszów Mazowiecki -
Germaz-Bis Z. Strucka i s-ka S.j.
Wrocław
- Brak produktów w koszyku
Licznik: (15063)
Dodaj komentarz | Komentarze: (0)
Bieszczadzi król
(2010-08-30)
Jadąc na krótki urlop człowiek nie zawsze zdąży zapomnieć o pracy. W moim przypadku wcale nie było inaczej zwłaszcza, że tuż przed wyjazdem dosłałam „polecenie” od szefa. „Pani Agnieszko jak będą jakieś ciekawe quady, samochody terenowe…” I fakt faktem ciekawe pojazdy mijałam na każdym zakręcie, a tych zakrętów w polskich Bieszczadach nie brakuje.
Wiec podczas tego mojego jakże krótkiego wypoczynku na bieszczadzkich drogach spotkałam wszystkie możliwe pojazdy. Od jednośladowców ( nie ma tu na myśli rowerów) takich jak Honda glx 1800 – typowo turystyczny (jak dla mnie oczywiście) i Yamaha r6 z 2002 roku (to już raczej ścigacz). Amator tego typu pojazdów podróżował naszym Matrixem i na każdym zakręcie słychać było jak ciężko wzdycha. Jak się później dowiedziałam marzyło mu się „szorowanie po asfalcie”.
|
|
(Dla niewtajemniczonych: na kolana zakłada się plastikowe ślizgi a podczas zakrętów tak pochyla się motor by ślizgiem dotykać jezdni ). Oraz chyba najstarszy ze wszystkich Jawa 550, który bardziej przypomina skuter niż motor, a do tego dochodziło wrażenie że właściciel gdyby tylko chciał mógłby wziąć go na plecy i zanieść na samą górę. Terenowych aut też nie brakowało, ale i w centrum miasta spotyka się je niemal na każdym rogu.
Na mnie największe wrażenie zrobił pewien Ził 131. Takiego na pewno nie spotkamy w centrum, wątpię nawet czy przeszedłby przegląd nie mówiąc już o dopuszczeniu go do ruchu drogowego. Ale w Bieszczadach wszystko jest możliwe.
![]() |
Model ten produkowano w latach 1956-62 w ZSRR i był standardowym pojazdem wojsk radzieckich do 1979 roku. No ale Polacy to nie Rosjanie, naszym wojskom Ziły służyły o wiele dłużej. Właściciel tego egzemplarza odkupił go od Agencji Mienia Wojskowego w Warszawie i jak widać na załączonych zdjęciach jeszcze jest w użytku.
Prędkości jakie osiąga nie są może imponujące bo to zaledwie 45-55 km na godzinę, ale praca jaką wykonuje nie wymaga zawrotnych osiągów. Nie straszne mu bieszczadzkie bezdroża oraz nierówne leśnie drogi. Masywne koła przez cały dok owinięte łańcuchami i napęd 6x6 zdaje egzamin nawet w takich warunkach. Ził oczywiście posiada silnik benzynowy o pojemności 6000 cm3 i tylko 150 KM. Jeśli chodzi o spalanie to po prostu osiąga przerażające wartości bo dochodzi nawet do 100 l na 100 km.
Królem bezdroży bieszczadzkich towarzysze mojej wyprawy w Bieszczady jednogłośnie obwołali Ziła 131. Właściciela tego wehikułu serdecznie pozdrawiamy.
Oceń artykuł:
Jeżeli masz już konto zaloguj się korzystając z formularza w prawym górnym rogu serwisu.
Jeżeli nie masz jeszcze konta załóż je KLIKNIJ TUTAJ




